Shiba inu - hodowla japońskich psów rasy shiba inu - z Wielkopolski

Opinie wystawione przez naszych klientów


Ajte z Grodzkiego Zakątka

Dzięki Hodowli Grodzki Zakątek mamy wspaniałą suczkę o przepięknym japońskim wyrazie. Bardzo podoba nam się jej skoczny i delikatny ruch a swoim japońskim spojrzeniem zniewala wszystkich. Spotkaliśmy sie już z kilkoma shibami - różnica pomiędzy nimi a Ajte jest taka, że widząc naszą shibę, odrazu widać że jest to pies japoński. Jeśli chodzi o zachowanie - to jest dokładnie takie jakie chcieliśmy aby było. Jest tak mocno do nas przywiązana, że aż żal mi jej samej zostawiać w domu. Dlatego też zabieramy ją gdzie tylko sie da :). Jest z nami już bardzo długo a nadal nie możemy się na nią napatrzeć. Bardzo dziękuje hodowli Grodzki Zakątek - kiedyś nie mieliśmy psa a teraz nie wyobrażam sobie dnia bez mojej kochaniej Ajte.

Danuta Sikorska

Saori z Grodzkiego Zakątka

Zakup suczki z Grodzkiego Zakątka okazał się strzałem w dziesiątkę. Saori posiada prawdziwie japoński i "shibowaty" wygląd, skośne oczka, piękna sierść, sterczące uszka oraz zakręcony ogon. Nasza shiba jest cały czas pełna pozytywnej energii, jej spojrzenie potrafi natychmiast poprawić humor, jest również bardzo przywiązana do rodziny i otwarta na ludzi. Saori pozytywnie zaskoczyła nas swoim sprytem, bardzo szybko nauczyła się różnych komend i zasad panujących w domu, co więcej, stale jest gotowa do dalszych postępów w nauce. Jedyną wadą naszej shiby jest to, że przyciąga tłumy gapiów, naprawdę ciężko jest odpowiadać każdej napotkanej osobie na pytanie: "co to za piękny piesek?" :D Polecam Grodzki Zakątek, nie tylko za wspaniałą shibę, ale również za podejście do klienta - nie każdy hodowca utrzymuje kontakt i służy pomocą po zakupie :)

Paweł Ellwart

Shinobi z Grodzkiego Zakątka

Dzięki hodowli Grodzki Zakątek,zyskaliśmy czworonożnego przyjaciela,w pełni tego słowa znaczeniu.Od samego poczatku Shinobi towarzyszy nam prawie wszedzie, a jego żywiołowe i ciekawskie usposobienie i oryginalna uroda zachwyca wszyskich, bez wyjatku.Shino,z każdym dniem dostarcza nam mnóstwo wrażeń i pozytywnych emocji. Polecamy wszystkim ,,shibomaniakom",do których możemy sie smiało zaliczyć, Hodowlę Grodzki Zakątek!!! pozdrawiamy:)

Iza i Sebastian

Yuuko z Grodzkiego Zakątka

Nasza suczka jest bardzo madrym szczeniakiem, szybko sie uczy i ma bardzo przyjazny charakter. Lubi sie bawic i towarzyszyc rodzinie wszedzie i na kazdym kroku... Wychodzac z domu do pracy z zalem zostawiamy ja sama, ale wiemy - widzimy ze nie robi zadnych szkod w domu gdy jest sama (bardzo szybko pojela co jej wolno a co nie w domu!), oraz ze potrafi tez sama sie soba zajac... Decydujac sie na szczeniaka z Hodowli Grodzki Zakatek nie wiedzielismy ze musimy sie liczyc z ogromnym zainteresowaniem przechodniow i ogromna iloscia pytan... Te piekne szczeniaki wzbudzaja ciekawosc i sa podziwiane za ich niespotykana urode. Grodzki Zakatek to hodowla, ktora mozna smialo polecic wszystkim tym, ktorzy chca przyjac nowego czlonka rodziny. Hodowca odpowiada na wszystkie pytania i watpliwosci, a gdy trzeba sluzy rada... A dla nas to bylo wazne bo Yuuko jest naszym pierwszym pieskiem. Opinie nasza potwierdza nasz weterynarz ktory opiekuje sie Yuuko.

Maja, Basia i Robert

Yasuo z Grodzkiego Zakatka

Pedro (YASUO z Grodzkiego Zakątka) jest R-E-W-E-L-A-C-Y-J-N-Y! Stał sie pupilem całej rodziny i wszystkich przyjaciół oraz znajomych, którzy sie z nim zetknęli. PEDRO (YASUO z Grodzkiego Zakatka) z ogromnym spokojem dołaczył w listopadzie 2008 roku do naszej Rodziny. Jakby to sobie juz wcześniej zaplanował. Dojrzała osobowość w uroczym ciałku pięknego szczeniaka. W ósmym tygodniu życia został uczniem psiej szkoły posłuszeństwa. Nieźle dawał sobie radę w zróżnicowanej grupie uczestników zajęć. Czujny i uważny - nie uniknał jednak kłopotów. W czasie krótkotrwałej wizyty w "psim pensjonacie" - doznał spiralnego złamania kości strzałkowej tylnej łapy. Po trzech tygodnia w gipsowym opatrunku PEDRO znów roznosi energia. Nie dajemy sie poniesc fantazji, ale mamy wrażenie, że w PEDRO znalezlismy cudowne połączenie radosci okresu szczeniecego z odwieczna madrościa Wschodu.

Bożena Harazim

Kodi z Grodzkiego Zakatka

Jestem zachwycona rasą Shiba - piękne umaszczenie, ruchy i wyjątkowy charakter. Kilka słów o naszym piesku - Kodi, jest bardzo towarzyski i skory do zabawy. Zawsze jak wracamy do domu wita nas swoim specyficznym uśmiechem, trudnym do opisania, po prostu jest tak uroczy, że jak go niekochać. Teraz wiem, że jeszcze raz wybrałabym tę rasę z Hodowli: Grodzki Zakątek.

Monika Lis

Hosho z Grodzkiego Zakatka

Moje życie od października 2009r. uległo znacznemu pogorszeniu. Słyszę jak Żona często mówi: "Jakiś ty śliczny! Jaki kochany! Jesteś wspaniały!" Niestety, mówi to nie tylko do mnie! Mówi to częściej do psa! Okazało się co gorsza, że to on jest jej największym spełnieniem marzeń - i to od dzieciństwa! Ten nasz domownik ma na imię Hosho i przebywa z nami 3 miesiące. Wystarczyło mu parę chwil, by podbić serca całej rodziny (w tym Teściowej - mnie to zajęło trochę więcej czasu...). Muszę przyznać, że nie lubię z nim wychodzić na spacery - znajome i nie znajome kobiety czują jakąś przemożną chęć pogłaskania go, podrapania za uszkiem, co uraża oczywiście moją "męską dumę". Jego też. Straszę wtedy opowiadaniami "o straszliwej, krwiożerczej bestii" jaką jest Shiba, widząc w oczach "do zakochania jeden krok..." i wyświadczając tym samym przysługę ich partnerom życiowym (...bo my faceci trzymamy się razem!). Ten pies wygląda na takiego, co potrafi przetrwać wojnę światową - nie przypadkiem ma imię jedynego lotniskowca japońskiego, któremu się ta sztuka udała, więc moje fochy nie robią na nim większego wrażenia. Zapytacie skoro jest tak źle, czemu się go (najlepiej po cichu...) nie pozbędę? Odpowiem krótko - bo to Przyjaciel.

Marek Kaczmarczyk

Kasumi z Grodzkiego Zakatka

Piesek rozwija się fantastycznie. Mogę śmiało napisać, że spełnia wszystkie nasze marzenia jako przyjaciela domu. Gdy czytałam o shibach miałam wielki dystans i prawdę mówiąc myślałam, że ludzie przesadzają pisząc aż tyle dobrych słów. A jednak!!!! Kasi od pierwszych dni działa jak barometr emocji. Nasz syn Tomke niestety z powodu zdrowia musiał zrezygność z chodzenia do LO specjalnego dla dzieci z kłopotami ruchowymi. Baliśmy się, że zamknie się w sobie. Kasi jest jego wiernym druchem. Tomek nie ma tylu wyłączeń autystycznych niż kiedyś. Ona wyczuwa każde jego wyalienowanie. Nie jest nachalna. Robi to tak subtelnie, że niejeden terapeuta mógłby się od Niej uczyć. Bardzo szybko opanowała tzw. sztuczki....podał łapę, przebij piątkę, leżeć, waruj, podaj piłkę, szukaj pana itd. Bez specjalnych treningów czy szkoleń. System smaczków i wszelkich słownych nagród wystarczył, żeby osiągnąć pieska oddanego rodzinie. Jest fantastycznym czyściochem, który kocha wszystkie pory roku. kocha równo wszystkich członków rodziny,choć jeśli chodzi o ufność to upodobała sobie moją osobę. Zresztą dla mnie jest jak jeszcze jedno nasze dziecko. Bardzo pomogła mi przez ostatnie 4 miesiące, gdy niestety musiałam poddac się opiece psychologa i psychiatry z powodu zespołu przemęczenia zawodowego. Kasi dbała o każdą moją emocję. Gdy tego potrzebowała -tuliła się lub wciągała mnie w zabawę. Była mi wiernym kompanem na spacerach pilnując także moje siły i możliwości. Jest ulubienicą całego osiedla. Mówią na Nią "Lisek" i cała szkoła, która z nami graniczy ma wręcz fisia na tle tego psa, bo Kasumi rozładowała wiele dzieci, które panicznie bały się psów. Jedyne czym nas zadziwia to jej wielkie zawstydzenie, gdy ubrudzi sobie futerko w okolicy pupy. No koszmar. Gdy się Jej pomaga i obciera lub myje, to wtedy chodzi z godzinę jak mały smuteczek. Potem Jej to mija, ale w takich momentach jest niesamowita, jakby nie chciała nam robić w tej dziedzinie problemu. Jest fantastyczna!!! Według weterynarza rozwija się się bardzo dobrze. Robiliśmy Jej rtg łapek, bioderek. Wszystko dobrze. Pięknie je i śpi jak małe dziecko. Ok 22 zasypia na swoim leżu a o 9tej rano trzeba śpiocha namawiać, żeby iść na siku. Bardzo pilnuje dzieci....i kotów. Nie wolno nam czasami krzyknąc na nasze pociechy, bo wtedy Kasi przybiega i robi śmieszne miny, zaczepia wesoło, skupia całą uwagę na sobie....byleby dzieci nie ruszać. Ze szkód, które poczyniła przez te miesiące to tylko zjadła dwa laczki....no może nie tyle zjadła, co je podzieliła na kawałeczki. Nie ma problemów(oprócz kup kocich, bo jak kot nie zakopie to potrafi zjeść takową z kuwety...Pani Porządnicka pilnuje!!! i nawet specjalne tabletki dostaje, żeby tego nie robić, ale widać natura wie lepiej...na szczęście koty to typowe domowe, nie wychodzą na dwór i obecnie też Kasi już tak często tego nie czyni, jak to było we wcześniejszych miesiącach). Co do kotów....ze swoją rówieśnicą są jak najlepsi kumple. Razem śpią, bawią się, podgryzają. Ze starszą kotką ...powiem tak....to taki rozejm na odległość. Nie wchodzą sobie w drogę, ale też kot omija Kas dużym łukiem. Nie ma walk, i nie było od początku. Jedyne na co uważamy to na to, żeby Kasi nie ukradła słodkości i paluszków..... potrafi odwijać cukierki z papierków, a za paluszki duszę by sprzedała i zawsze trochę się dąsa, gdy zamiast paluszka dostaje swój smaczek. Nie lubi też monotonnej karmy. Lubi też tylko te najlepsze....i to też widac po Jej sierści, która jest piękna. Nie wiem co jeszcze dodać. Mogę tylko podziękować za najwspanialszego Przyjaciela dla naszego Syna Tomka........ Tomek mówi, że odkąd jest Kasumi w domu, odtąd Jego świat stał się pełny radości.

Jola Radomska z rodziną i Kasi

Kazumi z Grodzkiego Zakatka

Kazumi jest sliczna. Jest coraz madrzejsza i podbija serca wszystkich. Na spacerze prawie każdy zwraca na nią uwagę. Mama zakochana. Strasznie ruchliwa i towarzyska, uwielbia się bawić i ma niesporzyte siły do zabawy. Uwielbia inne psy i nie jest agresywna Tata się śmieje ze ma ADHD bo wszędzie jej pełno. Pozdrawiam.

Marek Zatorski z Radomia

Go z Grodzkiego Zakatka

Witam Darek,
Nasz pies stał się litewski Junior čiampionem. Bardzo miły i dobry pies, bardzo poważny charakter.

Vytautas Padriezas - Litwa